Historia tablicy pamiątkowej PTT na Śnieżniku

W 2018 roku minęło 70-lat od udostępnienia po II wojnie światowej wieży widokowej i schroniska na Śnieżniku dla turystyki społecznej przez Oddział Kłodzki Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Na wieży, stanowiącej całość wraz przylegającym do niej niewielkim schroniskiem, wybudowanej w latach 1895-99 na szczycie Śnieżnika, w sierpniu 1948 roku zawisła tablica upamiętniająca czyn Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, jaki miał miejsce w pierwszych powojennych latach udostępniania turystycznego Ziemi Kłodzkiej. Tablica ta została uroczyście odsłonięta 22 sierpnia 1948 roku z okazji udostępnienia wieży i schroniska po remoncie, który był niezbędny z uwagi na zły stan obiektu, będący skutkiem pozostawania go bez opieki w okresie II wojny światowej. W tym dniu w uroczystości na Hali pod Śnieżnikiem udział wzięło ponad 1500 osób. Swoją obecnością uroczystość zaszczycili przedstawiciele władz, Wojska Polskiego i licznych stowarzyszeń oraz polskich i czeskich turystów. Wstęgę symbolicznie przeciął prof. dr Walery Goetel - wiceprezes PTT...

Wieża służyła turystom przez kilkadziesiąt lat, jednak PTTK, które odziedziczyło ten obiekt po PTT, zbytnio się nie interesowało jego utrzymaniem w należytym stanie. Nic dziwnego, że stan techniczny tego obiektu z upływem lat stopniowo się pogarszał. Wieżę wyburzyli 11 października 1973 roku wojskowi saperzy na polecenie ówczesnych władz, które tłumaczyły swoją decyzję, że groziła zawaleniem. Przedtem zdemontowano tablicę, położono w widocznym miejscu przy szlaku i … zapomniano o niej. Kilka dni po wysadzeniu wieży wielu turystów wchodziło z ciekawości na szczyt aby obejrzeć pozostałe po wysadzonej wieży gruzowisko. W tym czasie przebywałem na tym terenie i również tam wszedłem. Wtedy moją szczególną uwagę zwróciła ta tablica pamiątkowa. Kiedy wszedłem po raz kolejny, tablica nadal tam była. Powiadomiłem Oddział PTTK w Kłodzku by się ktoś nią zainteresował, ale - jak się później okazało - zignorowano to. Tablicą nie zainteresował się również Oddział PTTK w Lądku Zdroju. Na szczęście zaopiekowali się nią czescy turyści.

Gruzowisko na szczycie Śnieżnika po wysadzeniu wieży

Tak sytuację z tablicą po wysadzeniu wieży opisuje Jacek Serkowski w artykule pt. "Historia śnieżnickiej tablicy", opublikowanym na naszesudety.pl: "Petr Trutman i jego koledzy byli świadkami wysadzania wieży - była wtedy brzydka pogoda, padał deszcz. Nasze wojsko podłożyło jeden ładunek i nic, dopiero kiedy podłożono wzmocniony ładunek, wtedy wieża siadła. Opowiedział że po wysadzeniu wieży, zdemontowana tablica długo leżała na szczycie - nikt nie pomyślał, żeby ją zabezpieczyć i znieść do naszego schroniska. Byli tym faktem bardzo wzburzeni i bezsilni, postanowili tablicę zabezpieczyć. Kilka dni później, w nocy przeszli na naszą stronę, zabrali tablicę i schowali po swojej stronie w kosodrzewinie. Czekali jaka z naszej strony będzie reakcja, niestety nikt tablicy nie szukał, nie pytał się o nią! Więc wjechali na górę samochodem i zawieźli ją do swojej stanicy która wówczas znajdowała się w Velkém Vrbnie pod Paprskem. Po przeniesieniu stanicy do Starego Města, zabrano tam też tablicę, która wisiała tam do 1989 roku."

Tablica PTT w schronisku przed jej zamontowaniem. Przytrzymuje ją moja córka Ania.

Brak zainteresowania tablicą przez miejscowych działaczy PTTK był grubym nietaktem wobec Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego - zasłużonej a nieistniejącej wtedy organizacji. Ponieważ w 1981 roku przystąpiłem do poznańskiej grupy inicjatorów reaktywowania PTT (wchodziłem w skład Zarządu Tymczasowego Delegatury Towarzystwa Tatrzańskiego w Poznaniu), los tak cennej historycznej pamiątki szczególnie mnie zaciekawił. Często rozmawiałem na temat tej tablicy z miejscowymi przewodnikami przebywając na Ziemi Kłodzkiej, ale co się z nią faktycznie stało nie wiedzieli. Pod koniec lat 80-tych podczas jednego z obozów wędrownych po Masywie Śnieżnika przypadkowo dowiedziałem się, że tablica ta znajduje się po czeskiej stronie w Starém Městě pod Sněžníkem. Tą wiadomością podzieliłem się ze Stanisławem Marszałkiem z Kłodzka, który nawiązał kontakt z Czechami w celu odzyskania tej tablicy. W połowie sierpnia 1989 roku, po uzgodnieniach z działaczami turystycznymi po czeskiej stronie, tablica została tam zdemontowana i przewieziona samochodem ze Starého Města pod Sněžníkem do schroniska PTTK na Śnieżniku. I tak dzięki zabezpieczeniu tablicy przez czeskich krajoznawców, m.in. mojemu osobistemu zaangażowaniu oraz inicjatywie Kłodzkiego Klubu Krajoznawczego, po kilkunastu latach tablica wróciła na Śnieżnik. Jednak nie na szczyt, a do schroniska położonego na Hali pod Śnieżnikiem.

Pamiętam, jak 19 sierpnia 1989 roku mocowałem tą tablicę na ścianie wewnątrz schroniska... Przyszło mi to zrobić samemu, bo z miejscowych działaczy PTTK w dzień poprzedzający jej odsłonięcie nikt się nie pojawił. Miałem akurat wtedy serdecznie dosyć, że w schronisku nie było prądu. Z mozołem ręcznie wykuwałem w ścianie przed wejściem do jadalni cztery głębokie otwory w celu zamurowania w nich gwintowanych trzpieni przeznaczonych do zawieszenia na nich ciężkiej marmurowej tablicy, wykonanej w 1948 roku ze strońskiego marmuru "Biała Marianna".

Tablica ta waży około 70 kg. Ściana twarda, aż się dłuto wygięło. Gdyby użyć wiertarki akumulatorowej to w parę minut otwory by były gotowe. A tak męczyłem się dobre cztery godziny i kiedy zrobiło się ciemno moja żona Zosia z córką i koleżanką z Klubu Sudeckiego, Anią Nowicką, musiały mi przyświecać latarką i świeczkami. We dwójkę z gospodarzem schroniska PTTK na Śnieżniku, Zbyszkiem Fastnachtem, mocowaliśmy tą tablicę do ściany. Jeden trzpień trochę nie pasował. Ciemno, przy świeczkach niewiele widać, a tu ponownie trzeba zdjąć i poprawić... W końcu tablica zawisła i przykręciłem nakrętki na trzpienie. 

Pamiątkowa fotografia z uroczystości odsłonięcia Tablicy PTT w dniu 20 sierpnia 1989 roku

Następnego dnia do schroniska przybyli przedstawiciele czeskich i polskich turystów i dokonano jej ponownego uroczystego odsłonięcia, jednak w o wiele skromniejszym gronie jak za czasów gospodarowania tym obiektem w 1948 roku przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie. Tablica ta do dziś wisi obok wejścia do jadalni. Odwiedzający schronisko najczęściej nie znają jej historii i mijają to miejsce obojętnie nie zwracając na nią uwagi...

Autor artykułu z grupą uczestników obozu wędrownego z Poznania przy gruzach wieży na szczycie Śnieżnika (sierpień 2003 rok) obok tablicy zamontowanej przez członków Klubu Czeskich Turystów z Ústí nad Orlici w 30 rocznicę wysadzenia wieży.

Autor 16 sierpnia 2019 roku czyli 30 lat później z gospodarzem Jackiem Fastnachtem (synem ś.p. Zbyszka Fastnachta) przy tablicy w schronisku.

Lech Rugała